niedziela, 20 grudnia 2015

A gdyby tak wszystko traktować jako dar?



A gdyby tak wszystko, co przychodzi traktować jako dar? Otworzyć się na wszystko co nas spotyka? Smutek i radość. Pochwałę w pracy i krytykę. Miłość szczęśliwą i nieodzwajemnioną. Przyjemność i ból. A gdyby tak... móc głęboko oddychać nawet  gdy nie wszystko idzie po naszej myśli, gdy inni nie zachowują się tak, jakbyśmy tego chcieli? Zaufać swojej duszy, że dobrze nas prowadzi nawet jeśli droga, którą idziemy wydaje się kręta. Uwierzyć, że zawsze dostajemy to, co jest dla nas najlepsze w tym momencie. Tylko nie potrafimy czasem tego zrozumieć od razu, gdyż nie znamy pełnego obrazu. A gdyby tak...

Teraz jak spoglądam w przeszłość i przypominam sobie sytuacje, które kiedyś wydawały mi się tragedią. Teraz nie obchodzą mnie bardziej niż zeszłoroczny śnieg. Tyle cierpienia o nic. Później się okazało, że te wydarzenia stały się dla mnie dźwignią do wielkich zmian. Nie wiem czy bym je dokonała tak szybko, gdyby nie cierpienie, którego nie mogłam już znieść. Czasem taka mobilizacja bardzo pomaga:-).

Niedługo Wigilia i spotkania z najbliższymi. A gdyby tak otworzyć się na każdego i przyjąć go takim, jakim jest? Potraktować wszystkich swoich bliskich jako dar? Narzekającego dziadka, śmiejące się dziecko czy też gadatliwą ciotkę? Wszyscy jesteśmy połączeni, więc wysyłając miłość wpływamy na innych. Jeśli my emanujemy światłem, to zmieniamy pole naszej rodziny. Oni nawet nie zdają sobie z tego sprawy, ale nagle łagodnieją, dobrze się czują w naszym towarzystwie, więcej się śmieją...I może to być początek wielkich zmian w naszej rodzinie.

Na te Święta życzę Wam dużo wdzięczności i miłości.

piątek, 18 grudnia 2015

Jak odróżnić głos duszy od innych głosów?


Często na warsztatach słyszę pytanie: Jak odzróżnić głos duszy od tych wszystkich głosów, które gadają mi w głowie? Od głosu mojego Ego, mojej matki, mojego byłego męża czy nawet głosu mojego psa? :-)

Nasza Dusza przemawia do nas od razu, natychmiast. Często jest to pierwsze słowo albo pomysł, który wpadnie nam do głowy, gdy się nad czymś zastanawiamy. Ten pierwszy impuls, przebłysk czy też natchnienie. Dopiero po chwili nasz umysł dodaje swoje trzy grosze... "Zwariowałeś? to się nie uda!", "A jak to nie będzie dobra decyzja?" itp, itd. Jak pojawiają się wątpliwości to najczęściej Ego jest ich nadawcą.

Po drugie Dusza komunikuje się z nami w prosty sposób. Poprzez TAK albo NIE. Albo nas do czegoś przyciąga albo nas od czegoś odpycha. Możemy to odczuć w ciele. Przy TAK pojawia się przestrzeń w sercu, głębszy oddech, spokój w umyśle. Przy NIE ciało się kurczy, czujemy napięcie, a nasz oddech się spłyca. Dusza nie używa słów "Tak, ale.... (i tutaj tysiąc argumentów)" czy też "A jeśli tak, to co by było gdyby...?" Nie komplikuje, nie kłóci się... Daje prosty sygnał, który pojawia się w sercu.

Ponadto, Dusza jest bezkompromisowa, nie można z nią dyskutować. Jest TAK i KONIEC, KROPKA. Jeżeli czujesz w sercu, że coś nie jest dla Ciebie, to trudno z tym negocjować. Może wytrzymam w tej pracy jeszcze pół roku i wtedy zobaczymy? Coś się zmieni? Może polubię tę pracę? Jeżeli Twoja dusza pragnie kreatywnie się wyrażać, a Ty wykonujesz powtarzalną pracę urzędnika to nawet jeśli z całych sił będziesz próbował się okłamać Twoja dusza i tak w końcu Ci przypomni: "Kiedy w końcu zaczniesz tworzyć?"

Niedawno prezentowałam na posiedzeniu zarządu wyniki finansowe. Wyglądały naprawdę imponująco. Dostałam dużo pozytywnych informacji zwrotnych i słów uznania. Moje Ego było bardzo połechtane. Wieczorem usiadłam do medytacji i jak co dzień zaczęłam robić fuzję i wsłuchiwać się w głos swojej duszy. Oto co usłyszałam: "Kasiu wspaniała robota. Wszystko OK, tylko kiedy zaczniesz w końcu uczyć i szkolić?" No tak - pomyślałam - nie ma jak dobre przypomnienie;-).

Życzę Wam podążania ścieżką Duszy! Obyście doświadczyli poczucia spełnienia i wewnętrznej satysfakcji:-)

niedziela, 22 listopada 2015

9 niezwykłych dni z Jonette Crowley

Za mną 9 niezwykłych dni z niesamowitą osobą, twórczynią metody Soul Body Fusion, podróżniczką, badaczką innych wymiarów, kobietą z tej planety, a jednak... trochę też z innych planet - Jonette Crowley. Jeszcze dziś wracam "na ziemię" po tych kosmicznych spotkaniach. Trudno cokolwiek pisać, gdyż wszystko co się wydarzyło w tym czasie wymyka się słowom... jednak spróbuję. 

Na zaproszenie Ewy Foley miałam przywilej tłumaczyć cykl szkoleń, które Jonette prowadziła w Polsce na początku listopada. Zaczęliśmy nasze spotkanie od kursu nauczycielskiego Soul Body Fusion, który odbył się w pałacu Nieznanice, przepięknym miejscu. Zjechało się ok. 15 uczestników, część z nich przyjechała tylko dla samych siebie, aby wziąć udział w tym niezwykle transformującym 5-dniowym kursie z Jonette. Niektórzy chcą w przyszłości prowadzić warsztaty SBF i zamierzają stać się trenerami. Cokolwiek było motywem, spotkaliśmy się wszyscy, aby razem wyruszyć w podróż w głąb siebie i wsłuchać się jeszcze bardziej w głos swojej duszy. Podczas szkolenia przypominał mi się mój kurs nauczycielski SBF, w którym uczestniczyłam razem z Ewą Foley 1,5 roku temu. Jak patrzę wstecz to widzę ogromne zmiany, jakie zaszły we mnie i w moim życiu. Stałam się bardziej pewna siebie, promienna, radosna, szczęśliwa, kobieca... coraz wyraźniej słyszę głos mojej duszy i już z nią nie polemizuję:-). Bardziej ufam swojej intuicji i ciągle się zadziwiam jak trafnie mnie ona prowadzi, mimo, że umysł czasem wariuje i mówi "to przecież wbrew logice... podejmować takie spontaniczne decyzje!". 

Jak patrzyłam na tych świeżo upieczonych nauczycieli SBF to śmiałam się w duchu wiedząc jak bardzo ich życie się zmieni. Jak nie będą mieli już wymówek do tego by tchórzyć i godzić się na bylejakość w swoich życiach. Jak będą musieli stanąć odważnie w pełni swojej mocy i robić to, co do nich należy. Każda dusza zeszła na tą ziemię w jakiejś konkretnej misji. W jodze nazywa się to prawem darmy. To tak jakby usłyszeć najgłębsze i najskrytsze pragnienie swojego serca i pójść za nim. Tyle że często to wymaga odwagi i odrobiny szaleństwa. A nie każdy chce poświęcić znane piekło, dla nieznanego nieba... No bo co jak mi nie wyjdzie? zaraz podpowiada nasze ego.

Potem pojechaliśmy do Warszawy na cykl szkoleń Soul Body Fusion, Kwantowe SBF i dzień z Markiem (przewodnikiem duchowym Jonette). I tam cudów ciąg dalszy:-). Wielką przyjemnością było patrzyć jak Jonette swobodnie porusza się po różnych wymiarach rzeczywistości (w medytacjach dochodziliśmy nawet do 9-go wymiaru, cokolwiek to znaczy:-). Jak korzysta z różnych darów paranormalnych: telepatia, porozumiewanie się z istotami pozaziemskimi, przekazywanie duchowych inicjacji, praca z energią itp itd. A przy tym jest całkiem normalną babką:-). Ma niesamowite poczucie humoru, można z nią o wszystkim porozmawiać i wspólnie wypić kieliszek wina. Nie robi z tego, nic wielkiego. It's not a big deal - mówi. A jednocześnie potrafi zatrzymać się przy każdym człowieku z wielką uważnością. Masz wrażenie, że jej oczy przeszywają Cię na wylot i że wie o Tobie wszystko. Jest bardzo wrażliwa na ludzki ból i cierpienie Matki Ziemi. Wysyła światło wszędzie tam, gdzie jest potrzebna pomoc, nawet terrorystom, których dusze zupełnie odłączyły się od ich ciał. 

Jonette mówi, że każdy z nas może taki być. Każdy z nas nosi w sobie światło, pierwiastek Boga, duszę, która wyraża się przez nasze ciało. Jeżeli jesteśmy połączeni, to niemożliwe staje się możliwe. Dusza działa poza czasem i przestrzenią. Może Cię poprowadzić takimi ścieżkami, które nie są dostępne Twojemu umysłowi, czyli sam byś ich nie wymyślił. Jedyne co potrzebne to odwaga i zaufanie. Wszystko się dzieje dla Najwyższego Dobra. 

Niech Twoje ciało połączy się z Twoją duszą na wszystkich poziomach, nawet tych, których nie jesteś świadomy. Niech każda komórka Twojego ciała wypełni się światłem, abyś w pełni mógł wyrazić na zewnątrz swój blask.

Oficjalna strona Jonette: www.jonettecrowley.com
oraz SBF: www.soulbodyfusion.com
 


wtorek, 3 lutego 2015

Sen o lataniu




"Oto mój sen, który wydarzył się po kursie Soul Body Fusion:

Szłam ulicą i zorientowałam się nagle, że potrafię latać. Uniosłam ręce w bok , zaczęłam nimi poruszać jak ptak a moje Ciało zaczęło odrywać się od ziemi. Ciekawe, że gdy odrywałam stopy od ziemi czułam jak bardzo mocne są moje ręce. Jakby coś niewidzialne bardzo mocno trzymało moje ręce, które pełniły rolę skrzydeł. Zachęcona tym odczuciem poruszałam rękami mocniej szybciej, a moje ciało odrywało się od ziemi unosząc coraz wyżej do góry. Leciałam wysoko i szybko obserwując z góry całe miasto. Moje skrzydła dawały mi bardzo mocne oparcie. Doświadczyłam tego uczucia po raz pierwszy w życiu. Czułam radość i wzruszenie."

Iwona z Warszawy 

Po kursie Soul Body Fusion często można doświadczyć "skrzydeł" i to nie tylko we śnie, ale jak najbardziej tutaj na Ziemi:-). Połączenie duszy z ciałem daje ogromną moc, tak jakby dosłownie urosły nam "skrzydła"! Jesteśmy silniejsi, bardziej pewni siebie, zwiększa się poczucie własnej wartości i uczucie sprawczości. Łatwiej wtedy podejmować decyzje i brać odpowiedzialność za swoje życie. A co najważniejsze: WIEMY CO MAMY ROBIĆ, ponieważ głos duszy jest bardziej wyraźny i klarowny w nas! 

niedziela, 18 stycznia 2015

Warsztat Soul Body Fusion w Warszawie 31.01 - 1.02


WYZNACZ SWOJE NOWOROCZNE CELE W POROZUMIENIU ZE SWOJĄ DUSZĄ!

Metoda Soul Body Fusion® sprawia, że połączenie z naszym najwyższym potencjałem jest żywe i klarowne. Kiedy sprowadzamy świadomość do ciała, nasza wyjątkowość rozpromienia nasze życie, związki i otoczenie.

Czy czasami źle się czujesz w swojej skórze? Czy masz poczucie, że nie w pełni korzystasz ze swojego potencjału? Czy nie wiesz jaką drogą w życiu pójść? Czy masz wrażenie, że powinieneś mieć więcej energii, lepsze zdrowie, ale nie możesz tego osiągnąć? Wyobraź sobie, jak będziesz się czuł, mając światło swojej duszy w pełni i trwale połączone ze swoim ciałem, a dzięki temu, stały dostęp do najwyższej mądrości i wiedzy, które są w Tobie.

Każdy z nas ma piękną duszę, ale czasem nie jest ona dostrojona do naszego fizycznego ciała. Przeżywamy życie, nie korzystając w pełni z własnego potencjału, niezdolni do przywołania zdrowia, dobrobytu i dobrego samopoczucia. Z powodu życiowych traum, bólu, rozczarowania i żalu oddzielamy się od naszej duszy. Gubimy połączenie z wyższymi wibracjami i to uniemożliwia nam dostęp do naszego Wyższego Ja. Przez życie idziemy niepewnym krokiem bez pełnej mocy i obecności naszego ducha.

Soul Body Fusion® to prosty proces, który możesz robić dla siebie i innych, przywracając zestrojenie ciała na poziomie komórkowym, z możliwie najwyższą energią czy światłem, jakie może ono utrzymać. Zmiany są trwałe i niekończące się – trwałe, ponieważ kiedy twoje komórki się zmieniają, by zharmonizować się z wyższymi aspektami ciebie, pozostają już na tej wyższej częstotliwości. Zmiana nie ma końca, ponieważ dusza nie zna granic. Poprzez całkowite zestrojenie się ze swoimi wyższymi aspektami (duszą), otwierasz się na najlepszą wersję siebie.

Twórcą Soul Body Fusion® jest Jonette Crowley. Jest uznaną na całym świecie nauczycielką duchową, założycielką Center for Creative Consciousness (Centrum Kreatywnej Świadomości), organizacji dedykowanej duchowemu przebudzeniu. Jonette jest badaczem i odkrywcą, podróżuje po całym świecie. Jest współczesną mistyczką, obdarzoną zdolnościami jasnosłyszenia i uzdrawiania. Informacje na temat SBF znajdują się na stronie www.SoulBodyFusion.com.

PROGRAM WARSZTATU
Na warsztacie poznasz praktyczne zastosowanie metody Soul Body Fusion®. Nauczysz się jak możesz sam dostrajać swoje ciało do wibracji swojej duszy, jak pracować z ludźmi tą metodą, jak stosować ją w relacjach, jak wykonywać ją na zwierzętach. Odpowiesz sobie na pytanie, co blokuje Twój potencjał, jak możesz to przezwyciężyć i w pełni korzystać z możliwości, które oferuje Ci Twoje życie. Warsztat kończy się certyfikatem praktyka metody Soul Body Fusion®.

HARMONOGRAM:
Sobota 10:00 – 18:00
Niedziela 10:00 – 16:00

OSOBA PROWADZĄCA: KATARZYNA GWIAZDOWSKA – certyfikowana nauczycielka metody Soul Body Fusion®. 

CENA WARSZTATU: 390 zł

MIEJSCE:
ul. Kozia 4m.8 (obok pl. Zamkowego na Starówce)

ZAPISY: k.gwiazdowska@gmail.com, Tel. 506 299 187 


Po warsztacie SBF... testymoniale

"U mnie podstawową zmianą po warsztacie jest to, że mam nieustannie włączoną  świadomość oddechu. Jeśli nawet na chwilę mi to znika, to szybko wraca. Dla mnie jest to baaaaardzo duża zmiana.
Czuję, że świadomie dotleniam każdą komórkę mojego ciała."

Ania z Łodzi


"Zrobiłam moim znajomym dwie sesje na odległość, zamierzam to powtórzyć. Każda sesja to spotkanie na pograniczu magii i świata realistycznego, moje doznania nie są jakieś spektakularne, ale za każdym razem czuję tę więź, która łączy wszystkich nas...."

Małgosia z Kielc


"Czuję się jakbym wróciła do domu, do siebie, do swoich marzeń... mam większą energię, większą ochotę, żeby żyć i cieszyć się każdą chwilą. Na nowo odzyskałam siebie:-)." 

Justyna z Warszawy

niedziela, 11 stycznia 2015

Cuda, prowadzenie i... podziemny strumień ciszy.


Czasem przed warsztatem SOUL BODY FUSION nachodzą mnie wątpliwości. Czy ludzie będą chcieli mnie słuchać? Czy będę dla nich wiarygodna? Przecież jest tak wielu wspaniałych Guru i Nauczycieli, którzy pięknie mówią o duszy i nadziemskich sprawach... Gdzie ja taka mała i młoda... Co ja mam im do powiedzenia?  I nagle się orientuję, że to są tylko głosy w moim małym umyśle, który boi się krytyki i bardzo pragnie uznania. Jak tylko go z miłością wysłucham i powiem "Wszystko będzie OK. Będziemy mieli prowadzenie z Góry. Nic się nie martw. Najwyżej zwalimy na nich;-)" to momentalnie się odprężam, wchodzę na salę, patrzę na grupę, czuję ich energię i... już jestem pewna, że tu na tej sali BĘDĄ DZIAŁY SIĘ CUDA!!!

Coraz częściej podczas prowadzenia warsztatów SBF czuję takie prowadzenie z Wysoka, że mam wrażenie, że to nie ja prowadzę to spotkanie. Oczywiście, jestem tam fizycznie i korzystam z mojego doświadczenia trenerskiego, ale... przychodzą mi nagle takie medytacje do głowy, których nigdy wcześniej nie słyszałam. Albo ktoś mnie o coś pyta, na co kompletnie nie znam  odpowiedzi, a ... słowa przychodzą same. Coś się dzieje z uczestnikiem (gdzieś utknął, jest mu źle, nieprzyjemnie) i nagle wiem dokładnie co mam zrobić.. TO JEST NIEZWYKŁE.

Każdy z nas może mieć takie prowadzenie. W każdej sekundzie naszego życia. To, co jest potrzebne, to całkowite skupienie, połączenie ze swoją duszą i... cisza, żeby usłyszeć odpowiedź. Niedawno byłam na 10-dniowym kursie ciszy. Podczas kursu było wspaniale, ale bardzo się bałam, że jak wrócę do "normalnego życia" to znowu mój umysł mnie zakrzyczy. I tak rzeczywiście się stało przez kilka pierwszych dni... jednak po kilku medytacjach z powrotem wróciła ta sama cisza, którą się rozkoszowałam podczas kursu. Jak podziemny strumień, którego nie widać, a który tylko słychać. Jedynie trzeba się troszeczkę dostroić... bo to bardzo subtelne fale i nie zawsze np. w gwarnym centrum handlowym można je uchwycić. Jednak ja się wyciszam (nawet stojąc w kolejce po bułki) to czuję ogromny spokój. Tylko w takiej ciszy można USŁYSZEĆ GŁOS DUSZY.

Często na warsztacie uczestnicy pytają mnie jak można odróżnić głos duszy od głosu umysłu. Niektórzy słyszą nawet jeszcze więcej głosów:-))) i jak teraz dojść do tego który jest który?
Jak usłyszysz głos duszy to będziesz wiedział, że to jest to. Ogarnie Cię taki spokój, że całe rozgorączkowanie umysłu gdzieś ucichnie. Nie będziesz miał już żadnych wątpliwości. Po prostu BĘDZIESZ WIEDZIAŁ.